Informacje

Droga Staniewskiego
Konkluzje Hofmannsthala i Irigaray można porównać z drogą prowadzenia postaci Elektry, jaką obrał Włodzimierz Staniewski i jego zespół. Po raz kolejny powrócić trzeba do języka i ciała. Elektrę przepełnia cielesne słownictwo: metaforyka krwi, fizycznego bólu, zmysłowości, seksualnego pożądania, ale również samo ciało staje się wielokrotnie przedmiotem jej (auto)refleksji. Hofmannsthal zbudował postać z dramatu Eurypidesa na bazie układu gestycznego i ruchowego- zupełnie jak "Gardzienice".

Inni
U Staniewskiego zabójcą Ajgistosa i Klitajmestry będzie Pylades, nie Orestes. Brata Elektry "Gardzienice" przedstawiają jako hamletyzującego, pełnego wątpliwości młodego człowieka, który niezdolny jest do podjęcia jakichkolwiek decyzji. To Elektra jest tu siłą napędową, to ona pchnie Orestesa do działania. Po niesamowitej scenie zabójstwa Ajgistosa, którego ostatecznie dokonuje Pylades, gdzie łączą się efekty muzyczności, sztuki walki i trzasku trzymanego przez Pyladesa wachlarza, Elektra wlewa do kielicha krew Ajgista, gwałtownym ruchem wychyla kielich i wypija krew. Teraz jest już zanurzona w zemście, ofiara została dokonana.

Jak w kalejdoskopie
Włodzimierz Staniewski wielokrotnie powraca do kwestii seksualności; np. przedstawia dialog Elektry i Oresta jako muzykę przyspieszonych oddechów, gwałtownych emocji, wynikających z planu zabójstwa matki, oraz seksualnego napięcia między bratem a siostrą. Ponadto Orestes leży na kolanach Elektry, a ta karmi go piersią - Staniewski nazywa tę scenę "karmieniem nienawiścią". Może ona przywołać także skojarzenia z Pietą. Kolejne sceny przeplatają się ze sobą gwałtownie, przewijają się jak w koszmarze sennym. Według Freuda- zagęszczenie i zakłócenie to podstawowe zasady dramaturgii marzenia sennego. Freud pisał, iż Marzenia senne są dziełem i pewnego rodzaju wypowiedzeniem się śpiącego. Wydaje się, że spektakl "Gardzienic" to zlepek najokropniejszych snów Elektry.

Porozmawiajmy…?
I wreszcie ostatnia scena- pełna napięć rozmowa między Klitajmestrą a Elektrą. Klitajmestra próbuje wytłumaczyć córce swoje zachowanie - o ile można wytłumaczyć zbrodnię popełnioną na własnym mężu… Jednak jej tłumaczenia reżyser spycha na drugi plan; ważniejsza jest kłótnia kobiet, dramat rozgrywający się między nimi, ich zajadłość, zapalczywość i straszliwa zwierzęcość, pierwotność zachowań… Człowiek nie potrafi uwolnić się od swojej zwierzęcości i to z jej przezwyciężania, z jej sublimacji rodzi się mistyczna wzniosłość stale zagrożona zwierzęcą degradacją.

Królowe
Obie siedzą na wielkich tronach, które przechylają się w stronę publiczności; przywodzą na myśl proces sądowy, jednak w kobietach tyle jest nienawiści i żądzy poskromienia tej drugiej, że bardziej może powinno przypominać to piekło. Porozumienie staje się niemożliwe, kobiety nie potrafią ze sobą rozmawiać. Staniewski z charakteru bohaterek Eurypidesa podkreśla to, co w dzisiejszych czasach najbardziej boli człowieka - nieumiejętność słuchania, zacietrzewienie w gniewie, przemoc fizyczną, ale też przede wszystkim psychiczną.

Na zakończenie
Scena kończąca wątek kobiety w spektaklu to chwila triumfu Elektry. Zabójstwo matki zostaje dokonane. Zadziwiające jest to, że kobieta nie odczuwa wyrzutów sumienia, mimo zabicia ojczyma i własnej matki; przepełnia ją radość, spokój i nadzieja, po raz pierwszy na jej twarzy pojawia się łagodny uśmiech. "And now I am free. I am free. I am free…", powtarza… zaczyna ciepłym głosem śpiewać pieśń "Autophonoi", cały czas jest rozpogodzona i… szczęśliwa? W spektaklu nie ma sceny z Eurypidesa - lamentacji rodzeństwa po zabiciu matki. Staniewski ukierunkowuje odbiorców, by skupili się jedynie na mrocznej tajemnicy kobiecego Ja. Nie każe nam zrozumieć Elektry, nie każe jej nawet potępiać. Uświadamia tylko, że Elektra jest obecna nie tylko w antycznym dramacie Eurypidesa, ale w każdym z nas.

Reklama

Dzieki nam bedziesz pierwszy - Pozycjonowanie stron poznań. Twoja droga do sukcesu.Profile elewacyjne i gzymsy dla Twojego domu.